piątek, 28 kwietnia 2017

Lekturowy Tag Książkowy

Dziś w mojej szkole było zakończenie 3 klas, wkrótce zacznie się maj- miesiąc matur, więc pomyślałem, że idealnie będzie zrobić tag o lekturach szkolnych. Lubianych i tych trochę mniej. Zapraszam! 





1. Moja ukochana lektura szkolna to...

Odpowiedź oczywista w moim przypadku: ,, Mały Książę" Exupery-ego. Cudowna, wspaniała, jak do tej pory żadna jej nie przebiła. Historia od samego początku przypadła mi do gustu. Według mnie jest ona uniwersalna, ponadczasowa, bo niesie ze sobą przesłania aktualne zawsze. 






2. Najgorsza lektura szkolna jaką przeczytałem...

Po prostu ,,Kordian" Juliusza Słowackiego. Nie wiem, może jestem na tę powieść za głupi czy coś w tym stylu. W ogóle mnie ta książka nie zaciekawiła, a jej czytanie to były dla mnie istne męczarnie. Zmarnowałem tylko przy niej swój czas i nerwy. Może jeśli kiedyś po nią ponownie sięgnę, to zmienię zdanie, ale aktualnie NIE.





3. (Pierwsza) lektura, której nie 
przeczytałem... 

Zacznijmy od tego, że nie mogę się przekonać do twórczości Henryka Sienkiewicz. Za Chiny. Mam chyba jakiś konflikt z nim. Kiedy tylko usłyszałem w szkole: ,,Następną lekturą będą ,,Krzyżacy"" wiedziałem, że nie będzie kolorowo. Próbowałem ją przeczytać, ale po prostu nie. To było dla mnie za dużo. Nie potrafiłem się przełamać i kropka.






4. Lektura szkolna, którą przeczytałem więcej niż raz...

Wiadomo ,,Mały Książę" <3 ale nie będę się powtarzać. Jeśli dobrze pamiętam to kilka razy udało mi się przeczytać ,,Tajemniczy ogród" autorstwa Frances Hodgson Burnett. Kiedy byłem młodszy fascynował mnie świat, a dokładnie miejsce, które wykreowała autorka. Kilka razy nawet oglądałem film animowany, który miałem na płycie. Chciałem się tam znaleźć, naprawdę. Chyba wkrótce odświeżę sobie tę pozycję. 



5. Lektura, do której wróciłem po latach...

Próbowałem sobie przypomnieć czy była taka lektura ( oczywiście poza blond chłopcem z planety B-612) i chyba takowej nie było. Przynajmniej na chwilę obecną nic nie przychodzi mi do głowy.


6. Lektura szkolna, którą przeczytałem zanim dowiedziałem się, że nią jest...

Dobre pytanie. Była taka. O dziwo jest ona autorstwa Sienkiewicza. Ironia? Mowa o ,,Janko Muzykancie". Czytałem go nawet nie pamiętam kiedy. Było to tak, że znalazłem te książkę w starym ,,księgozbiorze" w domu. Zaciekawiła mnie i postanowiłem się za nią zabrać. Nie pamiętam zbyt wiele, ale wydaje mi się, że była całkiem okej. Także kto wie, może jest mi dane polubić się z panem Henrykiem? 




7. Lektura, którą udało mi się przeczytać niedawno...

Ostatnią, którą przeczytałem było ,,Wesele" Wyspiańskiego. Mogę uznać, że było to w ostatnim czasie. Jakie wrażenia? Ogólnie nie była to powieść zła, chociaż ciężko było mi się w nią ,,wciągnąć" głównie przez język, jakim została napisana. Był to za to doskonały obraz tradycji, obyczajów weselnych, które panowały w tamtejszych czasach. Spodobał mi się także opis wnętrz, mebli. 





8. Lektura, która powinna zniknąć z kanonu to...

Zdecydowanie i nieodwołalnie ,,Sklepy cynamonowe" Schulza. Nie wiem co takiego jest w tej powieści, bo poddałem się po dwóch stronach. Samo czytanie streszczenia przyprawiło mnie o ból głowy. Nie wiem co ta powieść miała wnieść. Prawda, może ma jakieś drugie dno czy kryte znaczenie, którego nie dostrzegłem, ale dla mnie nie daje ona nam nic. Wiadomo ile ludzi, tyle opinii. Mnie ta powieść od siebie odrzuciła. 




9. Książka, która według mnie powinna być lekturą szkolną.

Dla mnie mógłby to być ,,Zapach szczęścia" Klaudii Kopiasz. Uważam, że ta pozycja jest warta uwagi. Mnie osobiście ona bardzo urzekła. Nie mogę zrozumieć dlaczego kanon lektur kręci się tylko wokół tych samych,od lat książek, skoro literatura ( szczególnie polska) naprawdę się rozwija, czego przykładem jest twórczość pani Klaudii. 




10. Lektura dowolna to ostatnia lektura przerabiana w czerwcu na języku polskim. Nauczyciel nie podaje żadnych wytycznych, uczeń sam wybiera książkę, którą chce przeczytać i przedstawić klasie. Co sądzisz o idei "lektury dowolnej"?

Uważam, że to wspaniała sprawa. Nie cierpię właśnie tego ograniczenia i sztywnych wytycznych ( czytać to, to i to). Dla mnie jest to swego rodzaju odebranie uczniom wolności wyboru.Z tego powodu też wiele osób rezygnuje ze swojej przygody czytelniczej, ponieważ właśnie lektury pozostawiają po sobie taką niechęć ( oczywiście nie wszystkie). Czytelnictwo w Polsce wzrosłoby po wprowadzeniu takiej idei. To moje zdanie. 

To tyle w tym tagu. Mam nadzieję, że Wam się podobało. Dajcie znać jak wy odpowiedzielibyście na poszczególne pytania.

Do następnego!! ;)