sobota, 8 sierpnia 2015

RECENZJA! ,,Dotyk Julii"- Tahereh Mafi

Tytuł: ,,Dotyk Julii"
Autorka: Tahereh Mafi
Ilość stron: 332
Wydawnictwo: Otwarte
Moja ocena: 8,5/10

Czy wyobrażacie sobie jakbyście się czuli, nie mogąc NIKOGO dotknąć?  Jakie emocje by Wami władały? Smutek, żal, gniew, zazdrość?
Wszystko to i jeszcze wiele, wiele innych uczuć towarzyszy głównej i zarazem tytułowej bohaterce ,,Dotyku Julii" napisanego przez Tahereh Mafi. Dziewczynę poznajemy w momencie, gdy znajduje się w szpitalu psychiatrycznym. Trafiła tam dlatego, że jej rodzice i wszyscy ludzie w najbliższym otoczeniu po prostu się jej bali. Pewnie dużo osób zapytałoby; DLACZEGO? Przecież to tylko zwykła nastolatka. Nie do końca jest to prawdą. Jej jeden dotyk- ZABIJA. Całymi dniami siedzi sama, patrząc przez kraty. Wyobraża sobie jak teraz wygląda świat. Marzy o tym, aby kiedyś tam wrócić. Julia nie ma przy sobie nikogo bliskiego, nikogo z kim mogłaby zamienić choćby jedno słowo. Pewnego dnia wszystko się zmienia. Do jej celi zostaje przydzielony chłopak. Nastolatka ma wrażenie, że skądś go zna. Ale wypiera się tych myśli. Przecież to niemożliwe. Nieznajomy chce porozmawiać z Julią, ale ona odpycha go, chociaż czuje się samotna. Po paru dniach znajomości poznaje jego imię- Adam. Z czasem dziewczyna przekonuje się do niego. Powoli można powiedzieć, zaczyna mu ufać. Wkrótce wszystko się zmienia. Zostają porwani z celi przez żołnierzy Warnera. Jest on przewodniczącym Komitetu Odnowy. Chce wykorzystać moc Julii do swoich celów. Nie jest świadomy siły jaką włada nastolatka. Czy dziewczyna zgodzi się mu pomóc? I kim tak naprawdę jest Adam?
Akcja książki toczy się w bardzo szybkim tempie. Przewracamy kolejne strony i pochłaniamy je bez żadnego problemu. Jedyną rzeczą, która trochę mi przeszkadzała były nieco przydługie opisy miejsc i pomieszczeń. Ale to tylko moje zdanie. Teraz przejdę do bohaterów. Są naprawdę ciekawie stworzeni przez autorkę. Niektórzy jednak trochę mnie irytowali. Był to m.in. Warner. Mam nadzieję, że w pozostałych tomach zmieni się to. Zresztą, niedługo zabieram się za ,,Sekret Julii". 
Podsumowując, książka nie ma praktycznie żadnych skaz. Pisarka stworzyła historię inną niż wszystkie, które dotychczas czytałem. Co naprawdę było ciekawym pomysłem. Mam nadzieję, że z każdą następną częścią będzie tylko lepiej. Jest to pozycja, po którą warto sięgnąć w wolnym czasie.